Przejdź do treści strony

NGO a przeciwdziałanie praniu brudnych pieniędzy

20.09.2010 r.

W 2009 roku ustawa z dn. 16 listopada 2000 r. o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu rozszerzyła o stowarzyszenia liczbę instytucji, które mają obowiązek stosować procedury zabezpieczające. W związku z nowymi obowiązkami jakie spadły na stowarzyszenia (m.in. rejestracja transakcji powyżej 15 tys. EUR), narodziła się masa wątpliwości i niedomówień. W rozmowie przeprowadzonej przez Marię Mikę sprawę stara się rozjaśnić Magdalena Wasyłkowska-Michór, Radca Prawny z Centrum Badań Problemów Prawnych i Ekonomicznych Komunikacji Elektronicznej Uniwersytetu Wrocławskiego (CBKE).

NGO a przeciwdziałanie praniu brudnych pieniędzy

Wątpliwości wokół ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy

Maria Mika:

Ustawa o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu, czyli tzw. ustawa o „praniu pieniędzy” obowiązuje od 2001 roku, jednak od roku 2009 swoim zasięgiem objęła także stowarzyszenia. Czy w związku z tym stowarzyszenia, podobnie jak fundacje także wymienione w art. 2 ustawy, nawet jeśli nie dokonają transakcji powyżej 15 tys. EUR, będą miały obowiązek stosowania procedury określonej w ustawie?

Magdalena Wasyłkowska-Michór:

Rzeczywiście, jeśli mowa o fundacjach sytuacja tak wygląda. Zostało to wprost wyjaśnione w komentarzu do ustawy autorstwa A. Damasiewicz, z którego wynika, że nawet jeśli fundacja nie dokonuje i nie zamierza dokonywać transakcji podlegających rejestracji, to nadal w rozumieniu tej ustawy jest instytucją obowiązaną. W związku z tym każda fundacja musi wyznaczyć osobę odpowiedzialną za realizację wynikających z ustawy obowiązków, wprowadzić wewnętrzną procedurę dotyczącą realizacji tychże obowiązków, zawiadamiać Generalnego Inspektora Finansowego o transakcjach wskazanych w ustawie, posiadać rejestr transakcji, szkolić pracowników, a także prowadzić analizy oceny ryzyka. Niestety, nie można przyjąć, że fundacja staje się instytucją obowiązaną dopiero wtedy, gdy dokona pierwszej transakcji na kwotę przewyższającą próg określony w ustawie.

Gdy chodzi o stowarzyszenia, sytuacja nie jest już tak jasna. Brak także komentarza do ustawy na ten temat. Z dosłownego brzmienia przepisu art. 2 pkt.1 wynika, że aby ustawa znalazła zastosowanie, podmiot musi być zarówno stowarzyszeniem w rozumieniu ustawy o stowarzyszeniach, jak również przyjmować w gotówce płatności w kwocie wyższej niż 15 tys. EURO. Wydaje się zatem, że akurat w przypadku stowarzyszeń odpowiedni zapis w statucie, mówiący, iż nie przyjmuje ono płatności w gotówce powyżej 15 tys. EUR, wystarczy, aby zwolnić taki podmiot z obowiązków nałożonych przez ustawę. W przeciwnym razie zapis ten byłby taki sam, jak w przypadku fundacji.

Taka interpretacja jest najbardziej sensowna z punktu widzenia treści ustawy, chociaż zupełnie nie przekłada się na sytuację rzeczywistą. Czym bowiem różni się fundacja od stowarzyszenia, gdy idzie o możliwość prania brudnych pieniędzy? 

Wspomniała Pani o szkoleniach dla pracowników. Kto musi je odbyć?

Zgodnie z art. 10a ust. 4 instytucje obowiązane zapewniają udział pracowników, wykonujących obowiązki związane z przeciwdziałaniem praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu w instytucji obowiązanej, w programach szkoleniowych dotyczących tych obowiązków.

Z ustawy wynika więc, że przeszkoleni muszą być ci pracownicy, którzy mają bezpośredni kontakt z transakcjami w rozumieniu ustawy. Są to zatem ci, którzy dokonują przelewów, płatności w banku, przyjmują wpłaty od klientów, etc. Komentarz zaleca przy tym, aby kadra kierownicza została przeszkolona także z aspektów prawnych, a pracownicy, którzy mają bezpośredni kontakt z przeprowadzaniem transakcji z kwestii bardziej technicznych.

Takie szkolenia mają mieć charakter jednorazowy, czy może należy je powtarzać?

O tym ustawa nic nie mówi. Wydaje się jednak logiczne, że takie szkolenia muszą być powtórnie przeprowadzane, gdy do pracy zostaną przyjęte nowe osoby, mające do czynienia z transakcjami, bądź też jeśli zmianie ulegną zapisy ustawy.

Czy transakcja na kwotę równą bądź wyższą 15 tys. EUR musi mieć charakter gotówkowy, czy może transakcje bezgotówkowe też są brane pod uwagę?

Z art. 2 pkt. 2 wprost wynika, że w rozumieniu ustawy transakcja to dokonywane we własnym, jak i w cudzym imieniu, na własny, jak i cudzy rachunek wpłaty i wypłaty w formie gotówkowej lub bezgotówkowej, w tym przekazy pieniężne. Tym samym fundacje, jak i inne podmioty objęte działaniem ustawy, muszą stosować procedury zarówno w przypadku transakcji gotówkowych jak i bezgotówkowych.

W treści ustawy pojawia się fragment, mówiący o „obowiązku rejestracji transakcji podejrzanej”. Jak mamy rozumieć ten termin? Kiedy transakcja staję się podejrzana?

Pojęcie „transakcja podejrzana” nie zostało nigdzie wyjaśnione. Z komentarza do ustawy wynika, że w związku z faktem, że wszystkie dane dotyczące polityki przeciwdziałania praniu brudnych pieniędzy są dostępne przestępcom, którzy mogą z łatwością dostosowywać się do zmieniających się obostrzeń ustawowych, zrezygnowano z tworzenia definicji tego pojęcia. W ten sposób dana instytucja sama interpretuje ten termin, dostosowując go do swojej specyfiki i samodzielnie ocenia ryzyko.

Organizacje pozarządowe wielokrotnie otrzymują środki finansowe, których płatność podzielona jest na transze i rozłożona w czasie. Czy w przypadku, gdy łączna kwota transakcji przekracza 15 tys. EUR, lecz poszczególne raty nie, również należy dokonywać zgłoszenia?

Z art. 8 ust. 1 wynika, że instytucja przeprowadzająca transakcję, której równowartość przekracza 15 tys. EUR, ma obowiązek zarejestrować transakcję przeprowadzoną za pomocą więcej niż jednej operacji, gdy istnieją okoliczności wskazujące, że środki zostały podzielone na operacje o mniejszej wartości w celu uniknięcia obowiązku rejestracji.

Należy jednak traktować każdy przypadek indywidualnie. Komentarz podpowiada, że powinniśmy zadać sobie pytanie, czy dana transakcja byłaby podzielona, gdyby nie istniał próg ustawowy wynoszący 15 tys. EUR. Podejrzane są te transakcje, przy których jeden podmiot dokonuje bardzo częstych drobnych transakcji bez wyraźnego uzasadnienia, bądź, gdy wiele osób dokonuje drobnych transakcji na to samo konto także bez wyraźnego uzasadnienia (tzw. smurfing).

Tak więc generalnie, gdy ogólna kwota dofinansowania dla danego projektu jest podzielona na mniejsze transze o wartości niższej niż 15.tys. EUR, a podział na transze wynika z zapisu ustawy lub umowy, bądź gdy został on uzasadniony okolicznościami, wówczas nie ma potrzeby zgłaszania takiej transakcji.

Załóżmy, że dana organizacja otrzymała w ramach realizowanego projektu dofinansowanie na kwotę przekraczającą 15 tys. EUR. Kiedy w takim przypadku należy dokonać zgłoszenia, na etapie podpisania umowy czy na etapie dokonywania płatności?

Ustawa stanowi generalnie o obowiązku rejestracji transakcji i obowiązku zgłaszania transakcji, a nie umów, z których one wynikają. Stąd dokonujemy tylko zgłoszenia transakcji poprzez którą rozumiemy określone operacje pieniężne, takie jak wpłaty i wypłaty. Poza tym z projektami w praktyce często bywa tak, że jeszcze na chwilę przed rozpoczęciem jego realizacji zmienia się kwota dofinansowania, gdyż zadanie jednego z partnerów zostało przekazane innemu. Z uwagi na takie sytuacje zgłaszanie transakcji na etapie umowy mogłoby doprowadzić do niejasności.

A jak wygląda sytuacja w przypadku realizacji projektów partnerskich, w których środki finansowe są przekazywane przez lidera poszczególnym partnerom?

Z art. 2 pkt.1e wynika, że przez przeprowadzenie transakcji rozumie się wykonanie zlecenia lub dyspozycji klienta przez instytucję obowiązaną.

Komentarz do ustawy podaje przykład domu maklerskiego, w którym dokonuje się przelewu papierów z rachunku klienta na jego rachunek w innym domu maklerskim. Wówczas obowiązany do zgłoszenia transakcji jest tylko ten dom maklerski, który tego przelewu dokonuje. Następnie jeśli notariusz przyjmie, wpłaca albo zwraca depozyt, to ma obowiązek rejestracji tylko wtedy, gdy przyjmuje go na przykład w postaci rzeczowej, a nie realizuje transakcję przez bank. Podobnie ubezpieczyciel będzie miał taki obowiązek, gdy wpłata środków nastąpi bezpośrednio w kasie.

W związku z powyższym można posłużyć się analogią, że jeśli dana organizacja jest liderem w realizowanym projekcie, to wtedy tylko ona dokonuje transakcji. Jednakże z komentarza wynikałoby również, że obowiązek taki istnieje tylko wtedy, gdy nie ma pośrednictwa banku, co obecnie praktycznie nie ma miejsca. Z drugiej jednak strony, zgodnie z art. 2 pkt. 2 transakcja może mieć formę i gotówkową i bezgotówkową, więc powstaje pewna niejasność.

Póki co można przyjąć, aby było bezpieczniej, że organizacja liderująca w projekcie i rozdysponowująca środki pomiędzy partnerów ma obowiązek zgłoszenia transakcji. Przyznam jednak, ze jest tutaj sporo niejasności, które należałoby wyjaśnić.

A co z wewnętrznymi instrukcjami postępowania. Na przykład w przypadku, gdy ktoś zamierza dokonać transakcji gotówkowej. Je też należy ustalić?

Oczywiście, obowiązek ten wynika z art. 10a ustawy. Takie instrukcje należy dopasować w zależności od specyfiki instytucji.

Czy zatem w fundacji, zgodnie z przykładową instrukcją, powinny być wyznaczone dwie osoby tzn. koordynator i kontroler, które będą nadzorować przebieg transakcji?

Z art. 10b ust. 1 wynika obowiązek wyznaczenia osoby odpowiedzialnej za wykonanie obowiązków określonych w ustawie, a nie osób. W związku z tym nie ma potrzeby dokonywania wyboru i koordynatora i kontrolera, zwłaszcza w sytuacji, kiedy podmiot jest niewielki. Instrukcja jest tylko przykładem, który należy dopasować do specyfiki instytucji, w związku z czym nie wszystkie jej postanowienia są wiążące. Ponadto z samej tej instrukcji wynika, że podział obowiązków pomiędzy te dwie osoby jest bardzo niejasny. Choćby w kwestii tego, kto jest odpowiedzialny za wykonanie analizy oceny ryzyka transakcji.

autorka: Maria Mika

« Powrót do listy