Przejdź do treści strony

Wrocław stolicą kina niezależnego

27.04.2010 r.

W niedzielę (25 kwietnia) zakończył się XI Festiwal Kina Amatorskiego i Niezależnego KAN. Imprezę, która trwała 5 dni, otworzył Konkurs Filmów Zagranicznych. Punktem kulminacyjnym był jednak Konkurs Filmów Polskich, spośród których jury wyłoniło najlepsze, nagradzając je Złotymi, Srebrnymi i Brązowymi KANewkami.

- A trzeba wiedzieć, że jurorzy mieli z czego wybierać. Nadesłano nam bardzo dużo filmów, ponad 220 polskich i przeszło trzysta zagranicznych – mówi Janusz Dąbkiewicz, rzecznik prasowy Festiwalu. – Takie liczby jednak już się zdarzały. To co naprawdę nas zaskoczyło, to ich niezwykle wysoki poziom. Szalenie trudno było wybrać filmy polskie, które musieliśmy zakwalifikować do rozpoczętego w piątek konkursu – dodaje.

Przez ponad dekadę istnienia formuła KAN ewoluowała, a organizatorzy niemal rok w rok dokładali nowe elementy do festiwalowej układanki. Nie inaczej było przy XI edycji.

- Innowacją i chyba zaskoczeniem mogły się okazać aż tak liczne pokazy kina zagranicznego - uważa Dąbkiewicz. - Poza Konkursem Filmów Zagranicznych, widzowie mieli okazję uczestniczyć w pokazach filmów hiszpańskich, niemieckich oraz włoskich. Pokazaliśmy też krótkie metraże z węgierskiego festiwalu BUSHO, filmy holenderskie z partnerskiego plenerowego Festiwalu Shoot Me, austriackiego festiwalu VIS 2009 oraz filmy litewskie z festiwalu Vilnius Short Film.

Stałym punktem Festiwalu, przez niektórych uważanym wręcz za kultowy, są Otwarte Obrady Jury. Trzeba przyznać, iż idea pełnej jawności, kiedy widz może poznać argumenty jurora, a co więcej, także samemu zabrać głos w dyskusji, jest czymś oryginalnym, wyróżniającym KAN na tle innych rodzimych festiwali. W tym roku można było podpatrywać pracę: Jerzego Kapuścińskiego - producenta filmowego, byłego dyrektora programowego TVP Kultura, od 2008 roku dyrektora Studia Filmowego KADR; Magdaleny Kumorek- aktorki związanej z wrocławskim Teatrem Muzycznym Capitol; Filipa Marczewskiego- reżysera, absolwenta Łódzkiej PWSFTviT, zdobywcę licznych nagród na festiwalach polskich i międzynarodowych, m.in. IDFA Amsterdam, Tampere Film Festival, DocAviev Izrael, Offscary, Sopot Film Festival. I to właśnie oni- przyznając trzy pierwsze nagrody w kategorii film dokumentalny- stali się autorami największej niespodzianki Festiwalu.

-Pierwsza myśl, jaką miałam to strach, że przecież nie mamy trzech złotych KANewek w kategorii Dokument, więc co teraz będzie? Zaraz potem przyszła wielka radość! Trzy główne nagrody!! Jeszcze nigdy w historii KANu nie zdarzył się taki werdykt – napisała w festiwalowym pamiętniku Monika Czepielewska, dyrektorka artystyczna KAN.

Owymi trzema szczęśliwcami byli Katarzyna Trzaska („10 lat do Nashville”), Grzegorz Krawiec („Miodowy Miesiąc”) i Tomasz Wolski („Szczęściarze”). Ten ostatni otrzymał także KANewkę Publiczności. W kategorii Film Animowany pierwszą nagrodę wręczono Maciejowi Sznabelowi („Wujek”), nagroda dziennikarzy powędrowała do Jakuba Stożka („Poza zasięgiem”), z kolei KANewka Best Foreign Film trafiła w ręce Gastón Rothschilda („Un juego Absurdo”). Przez wielu uważana za najważniejszą, czyli KANewka w kategorii Film Fabularny przypadła 29-letniemu Marcinowi Maziarzewskiemu („Brzydkie Słowa”).

Organizacji XI Festiwalu Kina Amatorskiego i Niezależnego KAN, podobnie jak to miało miejsce w latach ubiegłych, podjęło się Zrzeszenie Studentów Polskich przy współpracy z Odra-Film.

źródło: Zrzeszenie Studentów Polskich
autor(ka): Waldemar Mazur

« Powrót do listy