Przejdź do treści strony

Zaangażowani w kulturę

19.04.2010 r.

Powstała w 2009 roku Fundacja Visionica skupia grono artystów, dziennikarzy, animatorów kultury, pijarowców i osób doświadczonych w pracy w trzecim sektorze. Obecnie fundacja zajmuje się wydawaniem portalu G-punkt.pl, a jej flagowym projektem jest Akademia Filmu Dokumentalnego „MovieWro”. Rozmowa z Lechem Molińskim, jednym z założycieli Fundacji.

Waldemar Mazur: Jak narodził się pomysł, aby założyć Fundację Visionica?

Lech Moliński: Pomysł wyszedł od Jakuba Kurakiewicza, byłego członka zarządu naszej fundacji. Właśnie on zainteresował nas III sektorem, pokazał jak w fajny sposób organizować i promować imprezy kulturalne, zdobywać na nie fundusze. Sprawa była o tyle ułatwiona, że wcześniej już wspólnie działaliśmy w ramach portalu G-punkt.pl. Jednocześnie zrozumieliśmy, że aby podjąć się organizacji jakiegokolwiek przedsięwzięcia, musimy posiadać osobowość prawną. Stąd założenie fundacji było posunięciem czysto pragmatycznym, pomagającym sformalizować to, co chcieliśmy robić.

Na samym początku działalności, naszymi dwoma priorytetami był „Trailer Festival” oraz portal kulturalny G-punkt.pl. Ten drugi był wówczas jeszcze wydawany przez Wrocławskie Stowarzyszenie Multimedialne, ale oni zarzucali ten projekt i de facto to nasza grupa prowadziła portal.

Zatem drogi założycieli Visioniki zbiegły się w portalu G-punkt.pl?

W zasadzie, to nie. Poznaliśmy się, pracując w jednym z wrocławskich multipleksów. Stamtąd wywodzi się obecny prezes fundacji Mateusz Wójtowicz, Kuba Kurakiewicz, ja oraz grupa osób współpracujących z nami na mniej formalnych zasadach.

Na samym początku mieliśmy mnóstwo rozmaitych pomysłów, byliśmy wręcz zafascynowani możliwościami, jakie otwierał przed nami III sektor. Chodziliśmy na szkolenia, poznawaliśmy metody pozyskiwania grantów, starając się przełożyć pozyskaną wiedzę na praktykę, związaną ze wspieraniem młodych twórców, ludzi zajmujących się filmem, czy innymi działaniami na polu sztuki. Z całej masy projektów zrodzonych w naszych głowach, możemy rozmawiać o kilku, które są realizowane.

Co w takim razie już wcieliliście w życie?

Najpierw wszedł w życie projekt, który przewidywał, że zostaniemy wydawcą portalu kulturalnego G-punkt.pl. Była to dla nas sprawa priorytetowa, gdy startowaliśmy z fundacją i cieszę się, że udało nam się to zrealizować. Innymi rzeczami, może nie zamkniętymi, ale będącymi już w trakcie realizacji, są Akademia Filmu Dokumentalnego „MovieWro” i „Wirówka artystyczna”.

O „MovieWro” jest już dosyć głośno. Mniej rozpropagowany jest drugi z projektów. Powiedz najpierw coś o nim.

„Wirówka artystyczna” powiązana jest z Nadodrzem i z programem rewitalizacji społeczno-kulturalnej tamtej dzielnicy. Naszym priorytetem jest rozkręcanie sceny kulturalnej w tamtym miejscu. Projekt ten powstał z myślą o włączeniu tego posiadającego wciąż nieodkryty potencjał osiedla w obszar działań kulturalnych na terenie Wrocławia. Zakłada on organizację spotkań obejmujących pokazy filmów i spektakli, spotkania z twórcami, a także panele dyskusyjne i czytania dramatów. Podstawowym celem projektu jest próba zmiany wizerunku Nadodrza. Chcemy, aby osiedle to stało się miejscem interesujących inicjatyw kulturalnych. Ta inicjatywa skierowana jest głównie do osób młodych, studentów i licealistów, dla których Nadodrze mogłoby się stać alternatywnym miejscem spotkań. Jest to sprawa dla nas szalenie istotna, gdyż Nadodrze to nie tylko bród smród i zaniedbane, obskurne kamienice.

I od początku chcieliście działać właśnie tam?

Tak. Jest to pokłosie tego, co zaplanował na początku naszej przygody Jakub, który obecnie skupia się na innych sprawach. Ale to on nas namówił na zainteresowanie się Nadodrzem, zaprowadził do fundacji „Dom pokoju”, która prowadzi „Łokietka 5 – Infopunkt Nadodrze” i zainicjował naszą współpracę. Teraz właśnie tam zajmujemy się kulturą.

Najgłośniej ze wszystkich waszych akcji jest o „MovieWro”.

Myślę że tak. Akademia Filmu Dokumentalnego „MovieWro” okazała się projektem z którego potencjału my, czyli Agnieszka Gawlik, Kasia Matz, Janusz Dąbkiewicz i ja (oraz bardzo szeroka grupa przychylnych nam osób), nie zdawaliśmy sobie nawet do końca sprawy. Początkowo planowaliśmy zorganizować festiwal filmów dokumentalnych, ale ulegliśmy namowom Beaty M Marciniak z „Odry-Film” i zmieniliśmy formułę. Tak narodził się pomysł cotygodniowych cyklicznych pokazów. Po wielu miesiącach perturbacji udało nam się wystartować 11 marca tego roku i spotkaniem z Tomaszem Wolskim rozpoczęliśmy Akademię. Teraz jesteśmy już po trzech pokazach, odbywających się ostatecznie co dwa tygodnie. Widać, że inicjatywa była we Wrocławiu szalenie potrzebna. Na spotkaniu z Pawłem Łozińskim było 160 osób, czyli jak na pokazy kina dokumentalnego bardzo dużo. Ale nie spoczywamy na laurach, chcemy przekonać jeszcze szerszą rzeszę wrocławskich widzów do tego, że dokument jest rzeczą naprawdę wartościową i godną uwagi.

Jak wygląda najbliższy rozkład jazdy „MovieWro”?

Na dziś mamy zaplanowane cztery cykle. Pierwszy zatytułowany jest „Dokument_pl” i właśnie w jego ramach odwiedzili nas wspomniani Tomasz Wolski, wschodząca gwiazda polskiej dokumentalistyki oraz Paweł Łoziński. Niedawno Narodowy Instytut Audiowizualny w serii „Polska Szkoła Dokumentu” wydał box z filmami DVD tego drugiego, co samo w sobie jest już sporą rekomendacją. Co do następnych cykli, 22 kwietnia rozpoczyna się „Dok.Komentarz”. Zaczynamy projekcją „Afgańskiego idola”, opowiadającego o fenomenie tamtejszej wersji programu „Idol”. W prowadzonej przez Przemka Dudzińskiego dyskusji udział weźmie m.in.: Marcin Hamkało, wrocławski poeta i krytyk filmowy. W trakcie kolejnych spotkań będziemy gościć ludzi w różny sposób powiązanych z filmem: reżyserów, krytyków, naukowców

Z uwagi na bardzo dobre przyjęcie pomysłu wiemy już, że drugi sezon „MovieWro” – który rozpocznie się w okolicach listopada – powinien dysponować większym budżetem. Dzięki temu będziemy mogli sobie pozwolić na zaproszenie naprawdę dużych nazwisk związanych z polską dokumentalistyką.

Gdzie w takim razie szukacie sponsorów?

Zrezygnowaliśmy - przynajmniej jeśli mowa o „MovieWro” - ze startowania w konkursach. Takie granty wiążą się ze skrupulatną sprawozdawczością finansową, ogromem pracy papierkowej, a my, póki co, nie mamy czasu i umiejętności, aby angażować się w tak zawiłe sprawy księgowe. Organizowanie spotkań, pokazów, jest o wiele prostsze, kiedy głowy nie zaprzątają rozmaite faktury, rachunki. Stąd też zdecydowaliśmy się zgłosić do instytucji, które wspierają wydarzenia kulturalne.

Teraz już mogę powiedzieć, że na drugi sezon, czyli po wakacjach, wystąpimy o wsparcie do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz do Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej. Pojawiła się również możliwość pozyskiwania środków z ambasad.

A wsparcie innych organizacji, czerpanie z ich wiedzy i doświadczenia?

Jasne, jest to przecież istota III sektora. Cały czas współpracujemy z pomysłodawcami Festiwalu Kina Amatorskiego i Niezależnego KAN, wspiera nas Against Gravity, czyli organizator Festiwalu Filmów Dokumentalnych Planete Doc Review. Bardzo wiele dał nam udział w projekcie „Cyber - Ręka Lidera” organizowanym przez Stowarzyszenie TRATWA. Korzystamy też z doświadczenia osób związanych z Fundacją Dom Pokoju, w szczególności Karoliny Mróz. 

Powiedz proszę na koniec, z jakimi problemami- poza pozyskiwaniem funduszy- przyszło wam się jeszcze zmierzyć?

Naszą fundację założyli ludzie młodzi, studenci, i jak to często bywa w tego typu sytuacjach, z niektórych uleciał zapał. Gdy przyszło do działania, wcielania pomysłów w życie, wówczas niektórzy zaczęli się wycofywać. Stąd- poza zdobywaniem funduszy na naszą działalność–  największym dla nas wyzwaniem było otoczenie się ludźmi, którzy będą zaangażowani w nasze projekty od początku aż do samego końca.

Teraz, patrząc na to z perspektywy czasu, myślę, że chyba dobrze się stało, że nasz skład nieco się zmienił, wykruszył. Gdyby to nie nastąpiło, pewnie podjęlibyśmy się zbyt wielu projektów, chcielibyśmy wprowadzić w życie zbyt wiele pomysłów i dzisiaj mielibyśmy ogromne problemy z dopięciem ich wszystkich. Teraz staramy się mierzyć siły na zamiary.

organizator: Fundacja Visionica

autor(ka): Waldemar Mazur

« Powrót do listy